W90 ROZMAWIA #1 | Kamil Kowalski (Czuwaj Przemyśl): „Lepszego początku chyba nie mogłem sobie wyobrazić”

0
e45abe11-d1ce-4300-9351-fab0bfce4601

Czuwaj Przemyśl rozpoczął sezon w klasie okręgowej Jarosław od siedmiu zwycięstw w siedmiu spotkaniach. O początku rozgrywek, pracy nowego trenera Damiana Mikulca, budowie zespołu, utworzeniu drużyny rezerw oraz współpracy z Zagłębiem Sosnowiec rozmawiamy z Kamilem Kowalskim, prezesem Czuwaju Przemyśl.

Początek sezonu seniorów. Panie Prezesie, za nami już pierwsze tygodnie nowego sezonu. Jak ocenia Pan początek rozgrywek w wykonaniu drużyny seniorów i jej postawę w klasie okręgowej Jarosław?

Lepszego początku chyba nie mogłem sobie wyobrazić. 7 zwycięstw w 7 meczach to jest coś, co chcemy, by się nie kończyło, ale wciąż trwało. Nie pamiętam równie udanego początku sezonu Czuwaju w okręgówce.

Damian Mikulec i okres przygotowawczy. Od tego sezonu za drużynę seniorów odpowiada Damian Mikulec. Jak z perspektywy klubu ocenia Pan jego pracę w okresie przygotowawczym oraz pierwszych tygodniach sezonu?

Od razu wziął się trener do ciężkiej pracy. Ciężko ocenić okres przygotowawczy, bo tak naprawdę jego odzwierciedleniem są już mecze w sezonie, tzn. przygotowanie fizyczne, motoryczne, taktyczne. Na razie wygląda to celująco, ale z oceną zaczekam do końca rundy. Wprowadzenie asystenta w postaci Piotra Kitora tworzy wraz z Damianem świetny duet. Też na pewno daje dużą satysfakcję fakt, że trener Damian był moim pierwszym wyborem i choć wielu wątpiło w ten wybór, dziś chyba on procentuje. Na pewno jest to człowiek z ogromną pasją, wieloma pomysłami, który wniósł świeżość do szatni. Zresztą ja też nie byłem oczywistym wyborem na Prezesa.

Zmiany w pierwszym zespole. Czy przed rozpoczęciem sezonu kadra seniorów przeszła większe zmiany? Jak wyglądała budowa zespołu i jakie były najważniejsze założenia przed startem rozgrywek?

W kadrze nastąpiło kilka zmian. W zasadzie to więcej zawodników przyszło niż odeszło. Myślę, że to były wartościowe transfery. Budowę zaczęliśmy od bramkarza, aż poprzez zwiększenie rywalizacji w środkowej strefie boiska. Każdy zawodnik jest dla nas ważny i wchodząc z ławki, daje jakość. I najważniejsza zmiana, jaka nastąpiła, to zmiana trenera.

Zespół rezerw. W tym sezonie pojawił się również zespół rezerw Czuwaju. Skąd pojawił się pomysł na jego utworzenie i jak wygląda to obecnie pod względem kadrowym?

I tu powiem szczerze, byłem bardzo sceptycznie nastawiony do jego utworzenia, ale z pomysłem zjawili się młodzi zawodnicy – juniorzy i to można powiedzieć, dzięki nim powstał ten zespół. Zarząd po głębszym namyśle postanowił utworzyć ten zespół, by młodzi zawodnicy nie musieli uciekać po innych klubach. Zostali oni wzmocnieni kilkoma bardziej ogranymi zawodnikami, dzięki czemu mają od kogo się uczyć. Trener Tomek Szymański próbuje łączyć pokolenia na boisku.

Rola drugiego zespołu. Czy rezerwy mają być przede wszystkim miejscem dla młodych zawodników wchodzących do seniorskiej piłki, czy klub widzi dla tego zespołu również inne zadania?

Dobrze to ująłeś, bo taki jest cel. Doświadczeni zawodnicy mają tylko im pomóc się uczyć i przygotowywać ich na granie na poziomie seniorskim.

Współpraca z Zagłębiem Sosnowiec. Niedawno Czuwaj Przemyśl nawiązał współpracę z Zagłębiem Sosnowiec. Na czym dokładnie będzie polegała ta współpraca?

Część rzeczy, które zawiera umowa, jest objęta klauzulą poufności. To, co mogę powiedzieć, to są rzeczy, o których pisaliśmy na stronie:

– wymiana doświadczeń trenerów i koordynatorów,

– możliwość udziału w stażach trenerskich,

– dostęp do materiałów i rozwiązań szkoleniowych,

– regularne wizyty trenerów i koordynatorów Akademii Zagłębia Sosnowiec,

– możliwość wymiany doświadczeń z innymi klubami partnerskimi,

– budowanie nowych kontaktów i wspólnych projektów,

– możliwość podnoszenia poziomu szkolenia w naszej Akademii.

Co Czuwaj może zyskać? Co dzięki tej współpracy może zyskać Czuwaj Przemyśl? Czy mówimy przede wszystkim o wymianie doświadczeń, szkoleniu młodzieży, możliwości pozyskiwania zawodników, czy planowane są również inne działania?

Na tę chwilę będziemy próbować się uczyć tej współpracy. Na pewno zyskujemy doświadczonego partnera. Na pewno wizytacje, monitorowanie naszych zawodników będzie nam sygnalizowało, co należy poprawić, nad czym pracować, jakie aspekty u młodych zawodników kreować. Uważam, że to jest jeden z kroków do tego, by warto było posłać dzieci do naszego klubu. Zaczynamy wdrażać autorski program szkolenia Akademii Zagłębia Sosnowiec. Oprócz tego będziemy mieli kontakt z zarządami 18 klubów partnerskich, będziemy wymieniać się spostrzeżeniami, doświadczeniami. Być może to zaowocuje ciekawymi sparingami, obozami i biznesowymi kontaktami.

Stabilizacja klubu. Czuwaj w poprzednich latach mierzył się z różnymi problemami organizacyjnymi i sportowymi. Dziś sytuacja wygląda zdecydowanie spokojniej. Jak z perspektywy prezesa ocenia Pan obecne funkcjonowanie klubu?

Nigdy nie można spocząć na laurach. Ja ciągle uważam, że jest wiele do poprawy i ogromnie dużo pracy przed nami. Wciąż borykamy się z brakiem boisk treningowych i przede wszystkim z brakiem sponsora strategicznego. Bardzo byśmy chcieli, by ktoś zainwestował, ewentualnie stał się większościowym udziałowcem klubu, bo nam zależy na historii i rozwoju Czuwaju, a nie zaspokajaniu swojej własnej ambicji. Robimy wszystko za darmo i chcemy pójść naprzód, a bez kogoś, kto popchnie ten klub dalej, będziemy niestety mierzyli się z wieloma przeszkodami. Jedynie podkreślić mogę, że to, co dziś mamy, to praca wielu osób, szczególnie całego zarządu.

Powrót do stabilności. Czy można powiedzieć, że Czuwaj osiągnął już stabilizację, czy nadal jest to proces, nad którym klub cały czas pracuje?

Tak jak mówiłem a propos poprzedniego pytania, to jest ciągły proces. Niestety wszystko drożeje, a wydatki wciąż się zwiększają. Na pewno nie zalegamy z pieniędzmi, nie mamy długów, co nam daje pewien komfort, ale to jest kropla w morzu potrzeb.

Ambicje sportowe. Jakie są obecnie ambicje Czuwaju? Czy klub ma jasno określony cel sportowy na najbliższe sezony? Młodzież.

Chcemy awansować do 4 ligi, czy jak się to będzie marketingowo nazywało 1. ligą Podkarpacką od następnego sezonu. Chcemy, by coraz więcej wychowanków przebijało się do pierwszego zespołu, a w przyszłych latach, by to oni stanowili o sile zespołu. Myślę też, że szkolenie i współpraca z Zagłębiem Sosnowiec może nas przybliżyć do tych celów.

Akademia i grupy młodzieżowe. Przejdźmy do szkolenia młodzieży. Ile grup młodzieżowych funkcjonuje obecnie w Czuwaju Przemyśl i jak wygląda struktura szkolenia?

Obecnie jest 6 grup młodzieżowych, siódma grupa została przekształcona w drużynę rozgrywającą mecze w B klasie. Pewnie lada moment utworzy się siódma grupa. Cieszymy się, że coraz więcej rodziców dla swoich dzieci wybiera Czuwaj Przemyśl jako miejsce do rozwijania umiejętności piłkarskich. Myślę, że wprowadzenie do klubu koordynatora Daniela Zielenkiewicza, bardzo doświadczonego trenera, mocno rozwinęło Akademię.

Trenerzy. Ilu trenerów pracuje obecnie z młodzieżą w klubie? Czy Czuwaj ma już rozbudowany sztab szkoleniowy, czy są jeszcze obszary, które klub chciałby rozwijać?

Zdecydowanie mamy jeszcze obszary, które chcemy poprawić. Mocno nas blokuje brak boisk treningowych. Obecnie w Akademii trenuje 6 trenerów. Siódmym trenerem jest trener bramkarzy Janusz Aleksander, który ma indywidualne zajęcia z chłopakami. Chcielibyśmy również w przyszłości pozwolić sobie na trenera motorycznego oraz stale rozwijać grupy młodzieżowe.

Młodzież a pierwszy zespół. Na ile ważne jest dla Czuwaju, żeby w przyszłości zawodnicy wychowani w klubie trafiali do drużyny seniorów?

Bardzo byśmy chcieli, bo wcześniejsze zaniedbania odbijają się trochę przysłowiową „czkawką” dla klubu. Musimy krok po kroku dochodzić do tego, by tak było.

Największe wyzwanie. Co jest dziś największym wyzwaniem dla Czuwaju Przemyśl — pod względem organizacyjnym, finansowym czy szkoleniowym?

To, co już powtarzam – brak boisk treningowych i brak sponsora strategicznego. Myślę, że jak te dwie rzeczy by się spięły, możemy zrobić naprawdę wspaniałe rzeczy.

Plany na przyszłość. Na koniec chciałbym zapytać o przyszłość. Jak chciałby Pan, żeby Czuwaj Przemyśl wyglądał za 2–3 lata?

Silna drużyna w 4 lidze, walcząca i budująca zespół na 3 ligę, przynajmniej 2 drużyny młodzieżowe w lidze Podkarpackiej. Do tego budowa boiska treningowego i pojawienie się sponsora strategicznego.

16. Czuwaj za kilka lat. Gdybyśmy spotkali się ponownie za trzy lata i zapytali Pana, czy udało się zrealizować plan, który klub ma dzisiaj — co chciałby Pan wtedy móc powiedzieć o Czuwaju?

Bardzo ciekawe pytanie… Myślę, że chciałbym powiedzieć, że niczego nie żałuję, że jestem dumny z tego, co wspólnie udało się osiągnąć. Kibicem się jest albo nie, więc nieważne, co będzie, to klub, który dla mnie był, będzie i jest. Być może wtedy będzie już prezesem ktoś inny, a mnie pozostanie wspieranie klubu w inny sposób. Chcę tylko dodać, że robi Pan świetną robotę na rynku piłkarskim i myślę, że za 3 lata dalej będzie wiele tematów do rozmów o piłce.

Rozmawiał: Patryk Białogłowski

Jak ocenisz ten artykuł?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *