Florian Pielok (Stal Zawadzkie): „Na wiosnę można spodziewać się lepszej gry naszego zespołu”
4. Liga Opolska | LKS Po-Ra-Wie Większyce 1:2 Stal Zawadzkie
Stal Zawadzkie zakończyła rundę jesienną zwycięstwem na wyjeździe z LKS Po-Ra-Wie Większyce. Goście przegrywali do przerwy 0:1, ale po zmianie stron odwrócili losy spotkania. Do wyrównania doprowadził Jakub Kałka, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył Florian Pielok.
Po spotkaniu porozmawialiśmy z autorem zwycięskiego trafienia. Zapytaliśmy go o przebieg meczu, emocje związane ze zdobyciem bramki oraz ocenę debiutanckiej rundy Stali w IV lidze.
1. Stal Zawadzkie przegrywała do przerwy 0:1, ale ostatecznie wygrała 2:1. Co powiedzieliście sobie w szatni i co pozwoliło odwrócić losy spotkania?
W szatni padło parę męskich słów dotyczących naszej gry. Zdawaliśmy sobie sprawę, że jest to mecz o tak zwane sześć punktów. Zrobiliśmy wszystko, aby dobrze wejść w drugą połowę i odwrócić losy spotkania, co nam się udało. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni, szczególnie że kończymy tę debiutancką, ciężką rundę w dobrym stylu.
2. Zdobyłeś bramkę na wagę zwycięstwa w 66. minucie. Jakie emocje towarzyszyły Ci w tym momencie?
Tak naprawdę w tej akcji nie musiałem się zbyt mocno wysilać. To była świetna akcja całego zespołu. Po strzale Kuby Kałki dołożyłem tylko nogę do pustej bramki. Udało się uniknąć spalonego i byłem bardzo szczęśliwy, że mój dorobek strzelecki się poprawił. Wysiłek całej drużyny został ostatecznie nagrodzony i nie pozostało nic innego, jak tylko się cieszyć.
Szkoda, że nie udało się strzelić kolejnych bramek, ponieważ sytuacje były. Z przebiegu całego meczu byliśmy drużyną zdecydowanie lepszą, zarówno mentalnie, jak i piłkarsko, co poskutkowało ważnym zwycięstwem na koniec rundy.
3. Kończycie rundę jesienną drugim zwycięstwem z rzędu i z dorobkiem 13 punktów. Jak oceniasz dotychczasową rundę i czego kibice mogą spodziewać się po Stali na wiosnę?
Widać było, że jest to debiutancka runda dla naszego zespołu. Czuć różnicę między ligą okręgową a IV ligą. Co prawda nie grałem w zeszłym sezonie w okręgówce, ponieważ dołączyłem do Stali latem, przechodząc z Ozimka, ale nasi chłopcy musieli przyzwyczaić się do gry na wyższym poziomie.
Opuściłem też początek sezonu i okres przygotowawczy przez kontuzję, więc niestety nie mogłem pomóc drużynie w pierwszych czterech kolejkach. Cieszy fakt, że z każdym kolejnym meczem drużyna jest coraz bardziej kompaktowa i wypracowujemy automatyzmy w naszej grze. Zostało to nagrodzone dwoma zwycięstwami z rzędu na koniec rundy.
Całą rundę oceniam pozytywnie. Wiadomo, były lepsze i gorsze momenty, ale na wiosnę można spodziewać się lepszej gry naszego zespołu po przepracowaniu całego okresu przygotowawczego. Na pewno nasz dorobek punktowy będzie znacznie lepszy niż jesienią. Kibicom pozostaje dopingowanie naszej drużyny i trzymanie za nas kciuków.
W90 – Po Gwizdku
