Irena Półtorak. Kobieta, która nie pytała, czy futbol jest dla kobiet. Po prostu zaczęła go budować

0
file_0000000085d8821093dcc42d0654d72a

Nie strzelała bramek na największych stadionach. Nie prowadziła reprezentacji z ławki trenerskiej. Nie była piłkarską gwiazdą, którą rozpoznawały miliony kibiców. A jednak jej nazwisko powinno zajmować szczególne miejsce w historii polskiego futbolu. Irena Półtorak poświęciła życie dyscyplinie, która przez długie lata musiała walczyć o należne jej miejsce.

Kiedy dziś oglądamy mecze reprezentacji Polski kobiet, rozgrywki ligowe czy kolejne pokolenia zawodniczek marzących o profesjonalnej karierze, łatwo zapomnieć, że obecna rzeczywistość nie pojawiła się z dnia na dzień. Za rozwojem kobiecego futbolu stoją ludzie, którzy musieli zaczynać od podstaw. Jedną z najważniejszych postaci tej historii była właśnie Irena Półtorak.

84 kobiety i początek ważnej historii

Jest 1974 rok. Polska żyje sukcesem reprezentacji Kazimierza Górskiego, która zdobywa trzecie miejsce na mistrzostwach świata w RFN. Piłka nożna przyciąga ogromne zainteresowanie, a coraz więcej kobiet również chce spróbować swoich sił na boisku.

Irena Półtorak dostrzega tę potrzebę. Związana z Czarnymi Sosnowiec działaczka postanawia zorganizować spotkanie dla kobiet zainteresowanych grą w piłkę nożną.

20 września 1974 roku do wyznaczonego miejsca przychodzi 84 kobiety. Zainteresowanie jest tak duże, że przygotowana sala okazuje się zbyt mała.

To nie był zwykły nabór do nowej sekcji sportowej. Był to jeden z najważniejszych momentów w historii zorganizowanego kobiecego futbolu w Polsce.

Półtorak obejmuje funkcję kierowniczki sekcji piłki nożnej kobiet Czarnych Sosnowiec. Klub z czasem staje się prawdziwą potęgą. Dziś jego dorobek obejmuje 13 tytułów mistrza Polski.

Nie tylko klub. Praca dla całej reprezentacji

Działalność Ireny Półtorak nie kończyła się na Sosnowcu. Jej zaangażowanie szybko objęło znacznie większy obszar polskiego futbolu.

Współtworzyła struktury odpowiedzialne za rozwój piłki kobiecej, pracowała przy reprezentacji Polski i przez lata zajmowała się również drużynami młodzieżowymi.

W 1981 roku reprezentacja Polski kobiet rozegrała swój pierwszy oficjalny mecz międzypaństwowy. Rywalkami były Włoszki, a spotkanie odbyło się w Katanii. Półtorak przez kolejne lata pełniła funkcję kierowniczki drużyny narodowej. W ciągu około dwóch dekad uczestniczyła w 78 oficjalnych spotkaniach reprezentacji.

Za kulisami jej pracy kryły się sprawy, których kibice często nie dostrzegają. Organizacja wyjazdów, dokumenty, stroje, przygotowania i codzienne rozwiązywanie problemów. To właśnie z takich obowiązków składała się droga do stworzenia stabilniejszych fundamentów dla kobiecej piłki.

Sukces, którego nie doczekała

Irena Półtorak zmarła 5 stycznia 2013 roku. Nie doczekała jednego z największych sukcesów polskiego futbolu kobiecego.

Kilka miesięcy później reprezentacja Polski do lat 17 zdobyła mistrzostwo Europy we Francji. Wśród osób, które wcześniej pracowały z młodzieżowymi kadrami i pomagały budować ich zaplecze, była również Półtorak.

Trudno nie dostrzec symbolicznego wymiaru tej historii. Kobieta, która przez dziesięciolecia pracowała na rzecz rozwoju kobiecego futbolu, odeszła, zanim młode Polki sięgnęły po historyczne trofeum.

Jej zasługi zostały docenione jeszcze za życia. W 2009 roku jako pierwsza kobieta otrzymała Diamentową Odznakę PZPN. Dwa lata później Polski Komitet Olimpijski przyznał jej tytuł Trenerki Roku za całokształt osiągnięć z zawodniczkami.

Jej nazwisko zostało również upamiętnione w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej, gdzie jedną z sal nazwano jej imieniem.

Historia, o której warto pamiętać

Współczesny futbol coraz częściej mówi o rozwoju kobiecych rozgrywek, profesjonalizacji klubów, szkoleniu młodzieży i rosnącym zainteresowaniu kibiców. To ważne tematy, ale warto czasami cofnąć się o kilkadziesiąt lat i przypomnieć sobie, od czego wszystko zaczynało nabierać zorganizowanego kształtu.

Irena Półtorak nie miała do dyspozycji dzisiejszych możliwości, infrastruktury i zainteresowania mediów. Miała za to determinację, pomysł i przekonanie, że kobiety również powinny mieć swoje miejsce w piłce nożnej.

Być może właśnie dlatego jej historia zasługuje na coś więcej niż krótką wzmiankę w kronikach sportowych.

Bo futbol to nie tylko ci, którzy zdobywają bramki, podnoszą puchary i trafiają na pierwsze strony gazet. To również ludzie, którzy przez lata pracują w cieniu, żeby inni mogli kiedyś spełniać swoje marzenia.

Irena Półtorak była jedną z takich osób. A polska piłka kobieca ma wobec niej ogromny dług pamięci.

Jak ocenisz ten artykuł?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *