Nie żyje Jesús de Miguel. Od niższych lig do piłkarskiego marzenia, które spełnił na Teneryfie

0
file_000000002e1082119c2fbbc1ef337b9e

Świat hiszpańskiego futbolu pogrążył się w żałobie po tragicznej śmierci Jesúsa de Miguela. 30-letni napastnik CD Tenerife odszedł w okolicznościach, które wstrząsnęły nie tylko kibicami jego klubu, ale również całą piłkarską społecznością.

Za jego nazwiskiem kryła się jednak historia znacznie szersza niż ostatnie dramatyczne wydarzenia. To opowieść o zawodniku, który przez lata budował swoją pozycję na niższych szczeblach rozgrywkowych, cierpliwie pokonywał kolejne etapy kariery i ostatecznie dotarł do zawodowego futbolu, spełniając swoje sportowe marzenia.

Miał 30 lat, a jego piłkarska droga była przykładem cierpliwego budowania kariery. Jesús de Miguel Alameda nie należał do zawodników, którzy od najmłodszych lat występowali w największych klubach i znajdowali się w centrum zainteresowania mediów. Przez kolejne sezony przechodził przez niższe szczeble hiszpańskiego futbolu, zdobywał bramki, walczył o awanse i konsekwentnie pracował na swoją szansę. Z czasem dotarł do zawodowego poziomu, a w barwach CD Tenerife stał się jednym z ważnych piłkarzy ofensywnych zespołu. We wtorek, 3 listopada 2026 roku, hiszpański klub przekazał tragiczną wiadomość o jego śmierci.

Początki w Madrycie i pierwsze kroki w seniorskiej piłce

Jesús de Miguel Alameda urodził się 21 września 1996 roku w Madrycie. Był lewonożnym napastnikiem, mierzącym około 190 centymetrów wzrostu. W środowisku piłkarskim znany był również pod pseudonimem „Demi”.

Swoją przygodę z futbolem rozwijał w madryckim środowisku, przechodząc przez szkolenie w Lugo Fuenlabrada oraz CD Leganés. Właśnie w Leganés stawiał pierwsze kroki w seniorskiej piłce, występując w drużynie rezerw.

Później wrócił do Lugo Fuenlabrada, gdzie zaczął regularniej zaznaczać swoją obecność na boisku. Kolejnym ważnym etapem był Internacional de Madrid. W sezonie 2017/2018 zdobył dziewięć bramek i pomógł zespołowi wywalczyć awans do Segunda División B, czyli ówczesnego trzeciego poziomu rozgrywkowego w Hiszpanii.

W tym miejscu pojawia się ciekawy szczegół, który po latach nabrał szczególnego znaczenia. Awans Internacional de Madrid został przypieczętowany na stadionie Heliodoro Rodríguez López, gdzie drużyna mierzyła się z rezerwami CD Tenerife. De Miguel wystąpił w tym spotkaniu od pierwszej minuty i spędził na boisku 78 minut. Nie mógł wtedy przypuszczać, że kilka lat później właśnie ten stadion stanie się jego domem.

Kolejne przystanki i walka o miejsce w futbolu

Latem 2018 roku napastnik związał się z CF Fuenlabrada. Nie był to jednak okres, w którym otrzymywał wiele okazji do regularnej gry. W trakcie sezonu przeniósł się na zasadzie wypożyczenia do Unión Adarve, szukając większej liczby minut i możliwości dalszego rozwoju.

Następnie trafił do CDA Navalcarnero. W tym zespole ponownie pokazał, że potrafi regularnie zdobywać bramki. W sezonie 2019/2020 zanotował 12 trafień w 29 spotkaniach, a kolejny sezon zakończył z czterema golami w 17 występach. Z Navalcarnero świętował również awans do wyższej kategorii rozgrywkowej.

W lipcu 2021 roku rozpoczął kolejny etap kariery, podpisując kontrakt z Unionistas de Salamanca. To właśnie tam jego nazwisko zaczęło być coraz bardziej rozpoznawalne wśród obserwatorów Primera Federación.

W pierwszym sezonie zdobył 12 bramek. Był ważnym elementem ofensywy zespołu, a jego warunki fizyczne, lewonożność i umiejętność walki z obrońcami sprawiały, że stanowił realne zagrożenie dla rywali. Występy w Unionistas otworzyły mu drogę do kolejnego ważnego kroku.

CD Castellón – przełomowy etap kariery

W lutym 2023 roku Jesús de Miguel został piłkarzem CD Castellón. Transfer do klubu z Walencji okazał się jednym z najważniejszych momentów jego sportowej drogi.

Napastnik szybko wywalczył sobie miejsce w zespole i zaczął regularnie trafiać do siatki. W pierwszej części pobytu w Castellón zdobył sześć bramek, w tym dwa trafienia w barażach o awans.

Najlepszy sezon rozegrał w rozgrywkach 2023/2024. Zdobył wówczas 16 bramek i dołożył sześć asyst w 38 spotkaniach. Został najlepszym strzelcem swojej grupy Primera Federación, a jego skuteczność miała istotny udział w wywalczeniu przez CD Castellón awansu do Segunda División.

Dobre występy przyniosły mu również indywidualne wyróżnienie – został uznany za najlepszego zawodnika grupy drugiej Primera Federación. Sam podkreślał wówczas znaczenie sukcesu całej drużyny i możliwość podzielenia się nagrodą z kolegami z szatni.

W sierpniu 2024 roku, mając 27 lat, zadebiutował na zawodowym poziomie w meczu przeciwko Eibarowi. Miesiąc później zdobył swoje pierwsze bramki w Segunda División, notując dublet w wygranym 5:2 spotkaniu z Almeríą.

Łącznie w barwach CD Castellón rozegrał 88 spotkań i zdobył 25 bramek. To właśnie tam jego wieloletnia praca w niższych ligach przyniosła wymierny efekt – dotarł do poziomu, o który przez lata walczył.

Teneryfa – spełnione marzenie i kolejny awans

W lipcu 2025 roku De Miguel rozpoczął nowy rozdział, podpisując trzyletni kontrakt z CD Tenerife. Klub pozyskał go po spadku do Primera Federación, a zadaniem napastnika było pomóc drużynie w walce o szybki powrót na zaplecze hiszpańskiej ekstraklasy.

Nie była to dla niego zupełnie przypadkowa destynacja. Jak przypominały hiszpańskie media, już jako szesnastolatek wspominał w mediach społecznościowych o chęci wyjazdu na Teneryfę. Klub nawiązał do tej historii przy okazji ogłoszenia transferu, przygotowując specjalny materiał przedstawiający jego powrót na wyspę po latach.

Sportowo De Miguel szybko stał się ważną postacią zespołu. W rozgrywkach ligowych zdobył 11 bramek, pomagając Tenerife w wywalczeniu awansu do Segunda División. Szczególnie udana była pierwsza część sezonu, w której regularnie trafiał do siatki i tworzył skuteczny duet ofensywny z Enriciem Gallego.

W kolejnych miesiącach nie wszystko układało się jednak bez przeszkód. Problemy z pachwiną ograniczały jego przygotowania i wpływały na dyspozycję. Pojawiały się również informacje o zainteresowaniu ze strony innych klubów, w tym Realu Saragossa. Ostatecznie napastnik pozostał na Teneryfie i walczył o miejsce w składzie.

W sezonie 2026/2027 zdążył wystąpić w sześciu spotkaniach, a jego łączny dorobek w oficjalnych meczach CD Tenerife wyniósł 36 występów. Klub wiązał z nim dalsze plany, a kontrakt obowiązywał do czerwca 2028 roku.

Nie tylko piłkarz. Zaangażowanie w sprawy zawodników

Ważną częścią jego działalności była również aktywność poza boiskiem. De Miguel pełnił funkcję członka zarządu Asociación de Futbolistas Españoles (AFE), czyli hiszpańskiego związku zawodowego piłkarzy.

Nie ograniczał więc swojej obecności w futbolu wyłącznie do treningów i występów. Angażował się także w sprawy środowiska zawodników i obronę praw swoich kolegów po fachu. AFE po jego śmierci podkreśliło zarówno jego przywiązanie do futbolu, jak i zaangażowanie w sprawy piłkarskiej społeczności.

W życiu prywatnym również przeżywał ważny etap. W czerwcu 2025 roku CD Castellón publicznie poinformował, że De Miguel został ojcem córki. Klub przekazał wówczas gratulacje jemu i jego partnerce. Rodzina po tragicznych wydarzeniach poprosiła jednak o uszanowanie prywatności, dlatego najważniejsze pozostaje pozostawienie jej w spokoju w tym niezwykle trudnym czasie.

Ostatni mecz na Heliodoro Rodríguez López

Historia, która rozpoczęła się na stadionie Heliodoro Rodríguez López w 2018 roku, zakończyła się tam siedem lat później w tragicznych okolicznościach.

W poniedziałek, 2 listopada 2026 roku, CD Tenerife mierzyło się z FC Andorra. W doliczonym czasie gry, przy wyniku 2:2, doszło do zderzenia De Miguela z bramkarzem gości, Jesúsem Owono, który opuścił pole karne, próbując interweniować przy długim zagraniu.

Napastnik Tenerife stracił przytomność i natychmiast otrzymał pomoc medyczną. Został przewieziony do szpitala, gdzie trafił na oddział intensywnej terapii. Początkowo klub informował, że jego stan jest ciężki, ale stabilny. W nocy przekazano jednak wiadomość o pogorszeniu stanu neurologicznego zawodnika.

We wtorek rano CD Tenerife poinformowało, że Jesús de Miguel Alameda zmarł o godzinie 8:00. Miał 30 lat.

Klub opublikował poruszający komunikat, w którym przekazał wyrazy współczucia rodzinie, bliskim oraz całej społeczności związanej z Tenerife. Rodzina podziękowała za okazane wsparcie i poprosiła o maksymalny szacunek dla swojej prywatności.

Kariera, która zasługuje na pamięć

Wiadomość o śmierci Jesúsa de Miguela poruszyła hiszpański futbol. W takich chwilach łatwo skupić się wyłącznie na okolicznościach tragedii. Warto jednak pamiętać, że za nazwiskiem, które pojawiło się w nagłówkach, stał człowiek, który przez lata konsekwentnie budował swoją drogę w piłce.

Od madryckich zespołów, przez Navalcarnero i Unionistas, po ważną rolę w awansie CD Castellón i CD Tenerife – jego kariera była historią cierpliwości, pracy i stopniowego spełniania sportowych ambicji. Do zawodowego futbolu dotarł później niż wielu innych zawodników, ale potrafił wykorzystać swoją szansę.

Miał przed sobą kolejne sezony, plany i wyzwania. Jego ostatni występ odbył się na stadionie, który znał jeszcze z czasów, gdy jako młody piłkarz walczył tam o awans z innym klubem. Siedem lat później wrócił na ten sam obiekt jako zawodnik Tenerife.

Dziś nie sposób mówić o tej historii bez smutku. Jesús de Miguel pozostawił po sobie nie tylko bramki i sportowe osiągnięcia, ale również drogę, którą przeszedł, zanim dotarł do miejsca, o którym marzył.

Spoczywaj w pokoju, Jesús.

Jak ocenisz ten artykuł?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *