82fe85c4d66e3d1a33b5fcac2ed5196f-filipov-botev

Ilian Filipow, właściciel bułgarskiego Botewa Płowdiw, został zastrzelony w nocy z wtorku na środę. Według pojawiających się nieoficjalnych informacji biznesmen miał zostać postrzelony w głowę w pobliżu miejsca swojego zamieszkania.

Jeszcze we wtorek Filipow pojawił się na trybunach stadionu w Płowdiwie, gdzie obserwował spotkanie reprezentacji Bułgarii z Estonią.

Filipow był właścicielem firmy transportowo-spedycyjnej PIMK, należącej do największych przedsiębiorstw tego sektora w Bułgarii. Firma w ostatnich latach rozszerzała swoją działalność również na inne branże, w tym sektor budowlany. PIMK uczestniczyła m.in. w pracach związanych z modernizacją stadionu Botewa Płowdiw.

Śmierć Filipowa to kolejny trudny moment dla klubu z Płowdiwu. Wcześniej Botew znalazł się w poważnych problemach finansowych po tym, jak w grudniu 2024 roku bułgarskie władze uznały ówczesnego właściciela klubu, rosyjskiego biznesmena Antona Zingarewicza, za osobę niepożądaną w kraju. Po jego wycofaniu się z finansowania zespołu przyszłość Botewa stanęła pod znakiem zapytania.

W czerwcu 2025 roku, po kilku miesiącach negocjacji, Filipow przejął klub od Zingarewicza. Nowy właściciel zaangażował się w uregulowanie zobowiązań i stabilizację sytuacji finansowej Botewa, dając kibicom nadzieję na spokojniejszą przyszłość.

Teraz klub musi zmierzyć się z kolejnym dramatycznym wydarzeniem. Śmierć Iliana Filipowa może mieć istotne znaczenie dla dalszego funkcjonowania Botewa Płowdiw.

Sprawą zabójstwa zajmują się bułgarskie służby. Na ten moment okoliczności oraz motyw ataku nie są oficjalnie wyjaśnione.

Jak ocenisz ten artykuł?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *